niedziela, 20 maja 2012

AMI

Hello! Niedzielny wieczór, więc krótką notkę przydałoby się wstawić zwłaszcza, że mam do nadrobienia kilka dni. :) Jak minął weekend?
Wspominałam wcześniej, że mam zamiar "wypróbować" nową stadninę. Tak też zrobiłam wraz z moją przyjaciółką. Jesteśmy bardzo zadowolone i zdecydowanie uznajemy ją za najlepszą, w których dotychczas jeździłyśmy. Będziemy tam bardzo często gościć, najbliższy termin przypada na piątek. :) Oby pogoda dopisała.
Oczywiście pokażę Wam, na jakich koniach jeździłyśmy. Najpierw zdjęcia:


Powyższa klacz na imię ma Raksa. Jeździła na niej moja przyjaciółka, więc ciężko mi powiedzieć jaka jest pod siodłem. Jednak zauważyłam, że ma charakterek, ale jest jak najbardziej spokojna i przyjazna. 


Natomiast to jest Ronin, ogier, którego wczoraj dosiadłam. Śliczny, spokojny, dobrze zbudowany - cechy, które zauważyłam. :) W zasadzie jest ich wiele, jeździło mi się na nim po prostu cudownie. Ruchliwy, chętny do współpracy, świetnie mi się z nim dogadywało. Stęp żywy, zero jakiegokolwiek lenistwa. :) Jedynie co, to ma bardzo wybijający kłus. Ale nie narzekam. :)

Niestety na dzisiaj to wszystko, idę poszperać jeszcze w lodówce, bo zgłodniałam, a później może znajdę jakiś ciekawy film. :) Dobranoc!

PS: Stadnina, w której wczoraj byłyśmy to AMI, położona w Kunicach. :)

2 komentarze: