poniedziałek, 23 lipca 2012

Back to reality

Cześć. No to na początek chciałabym, żebyście wybaczyli mi moje odejście bez pożegnania. Nie planowałam takiej sytuacji, ale wyszło jak wyszło, dzień przed wyjazdem miałam ogromne urwanie głowy. W dniach mojej nieobecności oderwałam się od tej szarej rzeczywistości i robiłam wszystko, na co miałam ochotę. Te 6 dni spędzone w Mrzeżynie zleciały szybko, za szybko! Aczkolwiek początek zapowiadał się beznadziejnie. Pogoda w ogóle nie dopisywała, a już w pierwszą zaliczyłam upadek z konia. Niagara spłoszyła się, do tej pory nie wiadomo czego. Zaczęła galopować, no i gdyby nie jej gwałtowny zakręt to bym się resztkami sił utrzymała. Spadłam na drągi, uderzyłam się w nadgarstek, ale na całe szczęście zakończyło się tylko jego obiciem. Z opisu świadków wynika, że wyglądało to niebezpiecznie, ale z grzbietu konia nie wydawało się to aż tak straszne. :D Mimo wszystko, mimo późniejszych problemów, dawałam radę i jeździłam. Przynajmniej wyjechałam z przeżyciami. :D
Kolejne 3 dni spędziłam w Pobierowie z rodzinką. Na pogodę nie narzekałam, bo w drugi dzień wylegiwałam się na plaży. I tak słońce niekoniecznie chciało się do mnie przyczepić, bo prawie w ogóle się nie opaliłam. :D O wodzie w morzu nie wspominam, była lodowata, aczkolwiek niektórzy się kąpali.
A teraz po 6-godzinnej podróży siedzę sobie w domku. Od razu spotkałam się z Benią, za którą niesamowicie się stęskniłam. I oczywiście za Natką, z którą mam nadzieję, że niedługo się zobaczę.
Beniu, mam nadzieję że z tym wszystkim, co Cię spotkało w ciągu ostatnich 4 dni zmierzysz się i będziesz tak bardzo silna jaka jesteś zawsze. Teraz sama się przekonałaś, jak czasami życie potrafi dać po tyłku. Poza tym wiesz że ciągle jestem przy Tobie i masz we mnie wsparcie. Ale zobaczysz, że w najbliższym czasie ten ból, smutek miną, wrócisz do normalnego życia. Tak jak mówiłaś, trzeba zamknąć ten rozdział w życiu, przewrócić kartkę i zacząć nowy. A wszystko, co kiedyś się zdarzyło, zostanie tylko wspomnieniem. :)
To na koniec wstawię kilka zdjęć z wyjazdu:





Dobranoc!

4 komentarze: