poniedziałek, 2 lipca 2012

For my best friend

Hej, ostatecznie postanowiłam, że napiszę notkę na telefonie, w związku z czym zdjęcia dodam jutro, a no i wybaczcie wszelkie błędy. :) Więc jak Wam mija wieczór? Mi nawet dobrze, żyję myślą, że jutro popatatajam sobie na treningu, a wcześniej odwiedzę przyjaciółkę w szpitalu, która niezmiernie ucieszyła się na telefon ode mnie właśnie z tą informacją. :) Pomyślałam sobie, w jaki sposób mogę ją ucieszyć jeszcze bardziej. Oprócz tego, że nabrałam jej miliony gazet i książkę, to zrobiłam własnoręcznie bransoletki przyjaźni. Ogólnie z efektu końcowego jestem zadowolona, chociaż wyobrażałam sobie, że będzie to wyglądać jakoś bardziej profesjonalnie. :D Wcześniej również zajdę do sklepu, żeby obdarzyć ją czymś na słodko. Po mojej rozmowie z nią, naprawdę odechciało mi się kiedykolwiek w moim życiu leżeć w szpitalu. Na obiad dostała talerz zupy pomidorowej. Brzmi smacznie, ale w rzeczywistości wygląda nieco inaczej. Krótko mówiąc, sama woda, no i oczywiście sam widok przerażający! :O Ciekawe czy chociaż trochę poczuła smak pomidora! :D To tyle na dzisiaj, dobranoc!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz