czwartek, 5 lipca 2012

Gorąco!

Zaraz chyba dostanę szału razem z tą pogodą. Wczoraj padało ile wlazło, dzisiaj już upalnie. Na 17:30 trening na tym oto koniku:


Ma na imię Reda. Z pozoru wredna, widać to zwłaszcza po tym jak wyjdzie z boksu i od razu przegoni po całej stajni. Ale pozory mylą, bo pod siodłem jest spokojna, bez żadnych narowów i ma szybkie chody. Przeżyłam na niej jak na razie jedną jazdę i zsiadłam bardzo zadowolona. Zobaczymy jak to będzie wyglądać dzisiaj. :) Nie ma co, trzeba się ostro brać za treningi, bo zostało tylko 10 dni, a przydałoby się pocwałować na plaży. :D 
Jak sobie pomyślę, że muszę się jeszcze wbić w moje bryczesy, czapsy i sztyblety, to aż mi ciarki przechodzą. Na grzbiecie konia postaram się nie myśleć o tym jak bardzo się spocę, a bardziej skupić się na tym co robię. :D Mam nadzieję że przynajmniej plac nadaje się do jazdy, że dzięki dzisiejszemu gorącu wyschnie po tych deszczowych dniach. 

Skoro już piszę o koniach, chciałabym się dowiedzieć od Was, czy ktoś może jeździ, jeśli tak to ile, niech opowie swoją historię. Ja o tym bardzo chętnie przeczytam i na 100% odpiszę. Również jeśli macie do mnie jakieś pytania, to zapraszam. W zasadzie dawno nie pisałam czegokolwiek związanego z jazdą konną, chociaż mam z tym styczność niemalże na co dzień. Poza tym jest to moja pasja, więc w najbliższej przyszłości tego bloga znajdziecie tutaj nieco więcej postów na ten temat. Mianowicie po każdym treningu będę zdawać relacje czy są jakieś postępy, czy może zaliczyłam drugą w życiu glebę. :D 

Wieczorem napiszę coś o biżuterii, no i do tego może coś jeszcze uda mi się wymyślić. Tymczasem ja zmykam pod ziiiimny prysznic, no i czekam na Wasze komentarze. :) Miłego dnia!

PS: Pytania na jakiekolwiek inne tematy możecie zadawać TUTAJ.





14 komentarzy:

  1. Ja bardzo bym chciała zacząć jeździć konno , ale ciągle mam obawy . Boję się początków , upadków , tego że koń zacznie szaleć , kopnie mnie , zrzuci , zarzuci zadem , stanie dęba .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to masz za dużo obaw. Chcąc jeździć konno, musisz być pełna odwagi i zapału, nie myśleć o tym co może się wydarzyć. To wszystko zależy jakiego konia dostaniesz. Pierwszą i kilka kolejnych jazd instruktorka/instruktor będą prowadzili trening na lonży. Wtedy będzie ten moment, w którym będziesz musiała zdecydować czy pociąga Cię jazda konna, czy też chcesz zrezygnować. Jeśli będziesz chciała kontynuować, na pewno czeka Cię wiele sukcesów i porażek. A pamiętaj, że bez upadków również niczego się nie nauczysz. Konie są na tyle inteligentne, że też potrafią dać nauczkę po czymś co zrobiłaś źle. Każdy koń jest inny, ma inny charakter, ale jeżeli zgracie się ze sobą, to nie ma mowy tutaj o zrzucaniu, zarzucaniu zadem, stawaniu dęba. Ja jeszcze nigdy nie zostałam zrzucona, ani koń nigdy mi nie stanął dęba. Zarzucił mi zadem wiele razy, a to naprawdę nie jest nic strasznego, tylko podskoczysz. Nie możesz też bać się konia, musisz podchodzić do niego zdecydowanie, a kiedy trzeba to musisz się na niego wkurzyć. Inaczej on zapanuje nad Tobą, zamiast Ty nad nim. Pozdrawiam. :)

      Usuń
  2. A jak dokładnie wyglądał twój upadek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc to była zima, było pełno śniegu, a my wybraliśmy się w teren. Dostałam młodego ogiera, na marginesie był nieco płochliwy. Idąc dróżką, przeszliśmy ze stępa do kłusa. Konie nie były raczej wypuszczane na wybiegi, więc miały mało ruchu. W kłusie co chwilę traciłam równowagę, bo chciał wyprzedzać, raz zwalniał, raz przyspieszał. Wtedy też wykorzystał moment, kiedy oddalił się od konia przed nami i konikowi zachciało się biegać, wbrew mojej woli zaczął galopować. Próbowałam go zatrzymać jednocześnie próbując łapać równowagę, ale wyszło na to że zsunęłam się po szyi i spadłam. :D

      Usuń
  3. Jakiej rasy jest Reda?

    OdpowiedzUsuń
  4. Na ilu koniach już jeździłaś ? :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc tak: zaczęłam na Magii, później przesiadłam się na Lunę, raz przejechałam się na Argo, następnym moim wierzchowcem był Agbar, później Baron, od niedawna zaczęłam jeździć na Roninie, no i obecnie jeżdżę na Redzie. To chyba wszystko. :D

      Usuń
  5. Jakie jest twoje największe marzenie dotyczące koni? : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galop po plaży. Może kiedyś spróbować skoków przez przeszkody. :)

      Usuń
  6. Ja mam kilka pytań. Mianowicie:
    1. Ile już jeździsz konno?
    2. Gdzie jedziesz na obóz konny? Czy to pierwszy w twoim życiu? Jak go sobie wyobrażasz?
    3. Na jakim koniu jeździ ci się najlepiej? (z tych, na których dotychczas jeździłaś)
    4. W jakiej stadninie obecnie jeździsz?
    5. Ile razy w tygodniu trenujesz?
    6. Jak wyglądają mniej więcej te treningi?
    Z góry dzięki za odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hoho. :D Dobra, więc tak:
    1. Rok i 1 miesiąc, z niewielką przerwą.
    2. Do Stajni Pestka w Mrzeżynie. Tak, pierwszy. Wyobrażam sobie, że będzie nieziemski! Każdy dzień wśród koni to najlepsze, co może mi się przytrafić.
    3. Trudny wybór. Na prawie wszystkich, ale na dzień dzisiejszy świetnie mi się współpracuje z Redą.
    4. W Kunicach, AMI.
    5. Zależnie od pogody. Przeważnie 2-3.
    6. Przyjeżdżam, przygotowuję konia do jazdy (czyszczę, siodłam), krótka rozgrzewka (stępuję kilka kółek wykonując ćwiczenia rozciągające), przechodzę do kłusa (anglezowany, ćwiczebny i w półsiadzie), robię kółka (mniejsze, większe), przyspieszam, zwalniam, ósemki, zmiana kierunku, wolty, półwolty. I tak przez godzinę.

    OdpowiedzUsuń
  8. To takie troszkę osobiste (:D), ale czy jeździsz konno jak masz okres?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, tak, to w niczym nie przeszkadza. :D

      Usuń