czwartek, 30 sierpnia 2012

Lody Nutella

Lepiej nie będę opowiadać co u mnie się dzieje, pewnie większość by to zrozumiała, bo nie jest to aż tak bardzo skomplikowane, aczkolwiek wolę żeby to przeszło w zapomnienie, więc nie będę tego upamiętniać tutaj. Za to chętnie poczytam jak Wam leci ostatni tydzień wakacji? :)

Znalazłam ostatnio, bodajże na Bestach przepis na lody Nutella. Próbowaliście już czegoś takiego? Moje właśnie się mrożą i jestem strasznie ciekawa czy wyjdzie z tego coś dobrego. To nic trudnego:
Potrzebne: plastikowy pojemniczek, 1 szklanka mleka, 1/3 szklanki Nutelli i patyczek.
Wykonanie: do plastikowego pojemniczka wlej mleko, dołóż Nutellę, włóż patyczek i do zamrażalnika. 
Proste? Proste. :)


Jakby ktoś z Was wypróbował, to dajcie znać co wyszło. Miłego wieczoru! 

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

After party

Matko, ale byłam wyczerpana tym weekendem. Niby odespałam, ale i tak czuję jeszcze zmęczenie. Także przepraszam za moją nieobecność, ale dużo przeżyłam i nie miałam sił na nic. Wesele, a w dodatku kilka niespodzianek, które uczyniły mnie tak jakby bardziej szczęśliwą. :D
Zdjęć nie mam, czekam na płytę. Ale zamiast tego znalazłam kilka ciekawych stylizacji z Lookbooka.



Pierwsza mi się szczególnie spodobała. Macie już jakieś plany na ostatni tydzień wakacji? 
Dzisiaj nareszcie wraca do Legnicy moja przyjaciółka, spotkamy się już za kilka godzin, nie mogę się doczekać! Weźmiemy sobie pieski i pójdziemy może gdzieś do parku, nie wiem, ale musimy miło spędzić dzień. 
Tymczasem idę jeszcze trochę się ponudzić przed przyjazdem Beni. Miłego dnia!


piątek, 24 sierpnia 2012

Between choice and coercion

Dzisiaj będąc na wieczornym spacerze z psem, minęła mnie osoba z posmutniałą miną, skąpo ubrana, ciągnąca za sobą stary wózek. Jedyne o czym pomyślałam, to czy żyje tak z wyboru, czy sam los tak zadecydował? Patrząc na takich ludzi bardziej doceniam to co mam, że żyję w rodzinie otoczonej miłością, że niczego mi nie brakuje. Z przykrością słyszę o osobach, którym wiecznie jest wszystkiego za mało. Ciągle dążą do bycia posiadaczem najlepszego samochodu, wielkiej willi z basenem i butów od projektanta za tysiące złotych. Nie potrafią zrozumieć, że prawdziwe szczęście dają ludzie będące przy nich, rodzina, a nie pieniądze.

Koniec tych przemyśleń, wpadłam tylko, żeby Wam pokazać mój nowy nabytek. Jest to torebka, którą wezmę ze sobą na jutrzejsze wesele.






Jak widać postanowiłam "zaszaleć" jeszcze przed końcem wakacji i zrobiłam sobie tatuaż. Ten na nadgarstku, i na kostce, którego zdjęć nie mam. W każdym bądź razie jest to zwykła gwiazdka. 
Jutro postaram się jeszcze wstawić outfit, a jak nie, to w niedzielę. 
Jak Wam się podoba? Miłego wieczoru. :)

czwartek, 23 sierpnia 2012

Hey wedding

Nareszcie doczekałam się łagodniejszej pogody i wiaterku. Teraz spacer jest wielką przyjemnością, a nie męką. Ostatnie chwile wolności, bynajmniej ten tydzień postanawiam spędzić na kanapie przed telewizorem lub z dobrą książką w ręku. Ewentualnie wybiorę się z psami na dłuższy spacer do parku, chociaż o wiele fajniej byłoby zrobić tam mały piknik z przyjaciółką. Jak widać, wraz ze zmianą temperatury przychodzi mi do głowy wiele pomysłów. To chyba dobrze. :)
Wesele zbliża się wielkimi krokami, jutro będę musiała przyszykować sobie kreacje. Zdecydowałam, że będąc na sali przebiorę się w lżejszą sukienkę. Mam nadzieję, że jakoś uda mi się wstawić zdjęcia. Szukałam po internecie ładnych fryzur i delikatnych makijaży. Znalazło się coś, z czego na pewno skorzystam.


Taka fryzura wydaje się być najodpowiedniejsza dla mojego wieku, jednocześnie pasująca do całej stylizacji. Myślę, że nie postawiłam trudnego zadania przed moją fryzjerką, jaką jest moja mama. :)



Bardzo ważny jest dla mnie makijaż, który utrzyma się przez długi czas. Kiedyś słyszałam o pewnym sposobie na to. Po prostu z odpowiedniej odległości opryskać twarz lakierem do włosów. Próbowałyście kiedyś takiej metody? Sprawdza się?
Make up, mimo tego że wieczorowy, jak dla mnie nie może być zbyt ekstrawagancki i mocny. W niektórych miejscach mogą przebijać się ciemniejsze akcenty, aczkolwiek całościowo musi to wyglądać gustownie i ładnie. :)

Na koniec mam dla Was przepis na ochłodę. Nie jest to nic specjalnego, ale wygląda apetycznie i też takie jest. Oczywiście kawa mrożona.

Wsyp 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej.

Dolej trochę wody i zrób piankę.

Wsyp 2 łyżeczki cukru, zalej mlekiem i zamieszaj.

Dodaj 2 kostki lodu.

A na koniec dodaj bitej śmietany. Gotowe!

Uwielbiam się delektować takim smakiem. Może macie przepis na coś podobnego?
Miłego dnia. :)




środa, 22 sierpnia 2012

Nails

Na zewnątrz znowu upał, a z tym idzie w parze brak sił i pomysłów na spędzanie środowego popołudnia. Dodatkowo dobija mnie fakt, że za dwa tygodnie zmuszona będę wkroczyć w progi szkoły. Oddałabym wszystko za przedłużenie wakacji o chociaż miesiąc i trochę łagodniejszą pogodę. Odkąd żyję, chyba jeszcze nie przytrafiło mi się takie lato. W dzień bezchmurne niebo, niesamowity skwar, a pod wieczór gwałtowna burza, porywający wiatr i deszcz.
Dobra, dosyć tego narzekania. Trzeba się cieszyć i dobrze wykorzystać te dwa, ostatnie dwa tygodnie!
Nareszcie znalazłam sposób na to, żeby moje paznokcie były twardsze i bardziej wytrzymałe na to, co z nimi wyprawiam. Oczywiście jaka marka kosmetyków najlepiej się sprawdziła? Avon. Przedmiotami są dwie odżywki: jedna na mocniejsze paznokcie, a druga nawilżająca z witaminą C do skórek i paznokci.



Przy codziennym użytkowaniu efekty są widoczne po kilku dniach. Osobiście jestem zachwycona i mogłabym polecić te odżywki każdemu, kto miał takie same problemy jak ja. 
Miałam wstawić zdjęcia swoich paznokci pomalowanych wczoraj kupionym lakierem w piątek bądź sobotę, ale skusiłam się wypróbować go już dzisiaj rano. Przypadkowo w niektórych miejscach maznęłam też skórki, także nie zwracajcie na to zbytnio uwagi. :) 


Drugi kolor to NUDE, a lakier jest mojej ulubionej firmy WIBO.
Tymczasem idę szukać sobie jakiejś fajnej fryzurki i makijażu na wesele. Macie może jakieś pomysły?
Miłego dnia!

wtorek, 21 sierpnia 2012

New look

Dzisiaj moim zakupem stało się coś, na co nigdy wcześniej bym tak naprawdę nie spojrzała. Jest to czapka, w której, krótko mówiąc, zakochałam się gdy zobaczyłam się w niej w lustrze. Mam trochę zdjęć z dzisiaj.








Czapka - Cropp Town, 12,99 zł
Top - no name
Szorty - Cropp Town
Bransoletka ze sznurkami - nadmorski bazarek, ok. 5 zł

Czapka akurat zbytnio nie pasowała do dzisiejszego outfitu, ponieważ miałam na sobie baleriny, no i nie planowałam takiego zakupu.
Nareszcie wybrałam się do sklepu kosmetycznego, w którym kupiłam niebieski lakier do paznokci. 


Odcień jest ciemniejszy niż na zdjęciu, iż znalazłam je w internecie. Pod koniec tygodnia, mianowicie w piątek lub sobotę wstawię fotkę swoich paznokci. 
To wszystko na teraz, aczkolwiek mam do Was pytanie. Znacie jakieś sprawdzone, domowe sposoby na to, żeby nie swędziały ugryzione miejsca przez komary? Nie mam silnej woli żeby się nie drapać, a przez to, że mam długie paznokcie te miejsca są rozdrapane i zakrwawione. Zbliża się wesele, a jak najbardziej chcę uniknąć nóg w strupkach. 
Miłego wieczoru!


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Szybkie dania na wakacje

Na początek przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale cały dzień spędziłam poza domem a kiedy wróciłam, marzyłam tylko o spaniu. Dzisiaj nie było w zasadzie inaczej, odsypiałam do południa a później ze względu na masakryczny skwar poszłam na basen, i tak do wieczora. Do teraz jest mi tak gorąco, że mam nadzieję na troszkę deszczu i żeby jutro było chłodniej.
Znalazłam kilka ciekawych przepisów na szybkie dania, które mogą zaciekawić wiele kobiet lubiących spędzać czas w kuchni próbując czegoś nowego.

Tartaletki z ciasta francuskiego:
Porcja: 399 kcal
Przygotowanie: 45 minut (na 8 porcji)
- 300-400 g mrożonego ciasta francuskiego
- 300 g ugotowanych ziemniaków
- 100 ml śmietany
- 3 jajka
- 100 g startego sera żółtego typu gruyére
- 2 marchewki
- 3 czerwone cebule
- ząbek czosnku
- 2 łyżki oliwy
- 2-3 gałązki tymianku
- tłuszcz do formy
- sól
- pieprz
Ciasto rozmrozić. Ziemniaki przecisnąć przez praskę. Wymieszać ze śmietaną, jajkami i połową sera. Marchewki obrać, pokroić w krążki. Cebule i czosnek obrać, posiekać. Podsmażyć na oliwie. Wrzucić marchewkę. Smażyć 10 minut. Wymieszać z masą serowo-ziemniaczaną. Doprawić solą i pieprzem. Ciasto rozwałkować. Pokroić na 8 kwadratów. Każdym wylepić wysmarowaną tłuszczem małą formę do tarty. Napełnić masą. Posypać resztą sera. Piec 10 minut w 180 °C. Udekorować tymiankiem.

(Rzeczywisty wygląd dania może się nieco różnić od powyższego, gdyż zdjęcie pochodzi z innego źródła)

Pieczony oscypek z nektarynkami:
Porcja: 449 kcal
Przygotowanie: 10 minut (na 4 porcje)
- 2 nektarynki
- 12 plasterków oscypka
- słoik konfitur z żurawiny
- listki rukoli do dekoracji
Rozgrzać grill. Nektarynki opłukać, przekroić na pół, usunąć pestki. Owoce razem z oscypkami ułożyć na kratce grilla. Oscypki piec z obu stron po 3-4 minuty, a nektarynki (płaską stroną do dołu) przez 4-5 minut. Po upieczeniu miejsce po pestkach wypełnić konfiturą. Podawać z oscypkami przybranymi liśćmi rukoli.

(Rzeczywisty wygląd dania może się nieco różnić od powyższego, gdyż zdjęcie pochodzi z innego źródła)

Jagodowe drożdżówki:
Porcja: 245 kcal
Przygotowanie: 25 minut (na 20 porcji)
Ciasto:
- 75 g drożdży 
- 3/4 szklanki cukru
- 3 żółtka
- 50 g masła
- 1 i 1/3 szklanki mleka
- 750 g mąki pszennej
- szczypta soli
- jajko
- cukier do posypania
Farsz:
- 300 g jagód lub borówek amerykańskich
- 3-4 łyżeczki cukru
- łyżeczka mąki ziemniaczanej
Drożdże rozkruszyć, wymieszać z łyżeczką cukru. Odstawić, aż się rozpuszczą. Żółtka utrzeć z cukrem. Masło roztopić. Mleko podgrzać (powinno być ciepłe, ale nie gorące). Mąkę przesiać do miski. Wlać mleko, dodać żółtka z cukrem, masło i sól. Wyrabiać do uzyskania gładkiego ciasta. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Owoce umyć i osączyć. Wymieszać z cukrem i mąką ziemniaczaną. Ciasto ponownie wyrobić, uformować z niego ok. 20 kulek. Każdą spłaszczyć i na środek położyć 2-3 łyżeczki jagód. Zlepić. Odłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia do ponownego wyrośnięcia. Bułki posmarować roztrzepanym jajkiem. Posypać cukrem. Piec 20-25 minut w 180°C. 


Muffinki z amerykańską borówką: 
Porcja: 276 kcal
Przygotowanie: 15 minut (na 12 porcji)
- szklanka jagód lub borówek amerykańskich
- 350 g mąki
- 1/2 szklanki cukru
- cukier waniliowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szklanka mleka
- 1/2 szklanki oleju
- jajko 
- tłuszcz do foremek
- cukier do posypania
Owoce opłukać, starannie osączyć. Mąkę przesiać do miski, dodać cukier, cukier waniliowy i proszek do pieczenia. Mleko wymieszać z olejem i jajkiem. Do składników sypkich dodać płynne. Całość dokładnie wymieszać łyżką. Połączyć z jagodami. Ciastem napełnić wysmarowane tłuszczem foremki do muffinek. Posypać niewielką ilością cukru. Piec 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 180°C.


Narobiłam trochę smaku? :) Ja największą ochotę mam na tartaletki lub muffinki. Może spróbuję jutro poeksperymentować w kuchni. Tymczasem zmykam pod prysznic i do łóżeczka, bo zapowiada się burza, i to niezła. Dobranoc, trzymajcie się!







sobota, 18 sierpnia 2012

Inspiracje: mała syrenka i apetyt na brzoskwinie

Dłuższy czas już zastanawiałam się o czym mogłaby być dzisiejsza notka. Mimo tego, że myślami jestem już w dniu jutrzejszym, to udało mi się coś konkretnego wymyślić. Swoją drogą, zrobiłam kilka nowych zestawów, ale zostawmy to na koniec.
MAŁA SYRENKA
Widziałyście lub posiadacie już np. spódnicę cieniowaną, z "syrenim ogonem"? Albo sukienkę z asymetrycznym dołem?

Co o niej myślicie? Mi się bardzo podoba, aczkolwiek nie założyłabym takiej. Może dlatego, że dodawałaby mi trochę lat. :)
Jeszcze jedna inspiracja, mianowicie kolorem turkusowym:




APETYT NA BRZOSKWINIE

Te soczyste i pachnące owoce są składnikiem wielu kosmetyków, zarówno do młodej, jak i dojrzałej skóry. Nawilżają, wzmacniają i regenerują cerę. A brzoskwiniowy kolor cieni, błyszczyków czy pudru sprawie, że wygląda ona promiennie i świeżo.

Drogie:                                                                                 
Vineyard Peach, nawilżający balsam do ciała, 40 zł/ 250 ml - The Body Shop

Be Legendary Lipstick, 99 zł - SMASHBOX

Colour Surge Eyeshadow Duo, 115 zł - CLINIQUE

Nectalys, wygładzający eliksir przywracający blask skórze,160 zł/ 30 ml - GALENIC

Tanie:

Naturals, maseczka do twarzy, 17 zł/ 75 ml - AVON

2skin, prasowany puder do twarzy, 19,30 zł  - BELL

Juicy Explosion, błyszczyk do ust, 13 zł - VIRTUAL

Brzoskiwinia z morelą, mleczko do ciała, 26 zł/ 500 ml - EVOLUDERM

Na koniec zaprezentuję tylko jeden z zestawów:

Bluzka Pull&Bear, 90 zł
Spodenki Top Shop, 166 zł
Czółenka Merg, 110 zł
Pierścionek Yves Saint Laurent, 1,953 zł
Kolczyki Accessorize, 50 zł

Tyle na dzisiaj. Jutro spodziewajcie się czegoś kulinarnego. Dobranoc. :)



piątek, 17 sierpnia 2012

Successful shopping!

Myślałam, że dzisiejszy cały dzień spędzę przed telewizorem, ewentualnie dobrą książką. Tak jak się spodziewałam od wczorajszego wieczora, obudziłam się na obiad. :) Wyruszyłam do biblioteki i wyszłam stamtąd z dwoma książkami: Stephen King, Peter Straub - Talizman oraz Stephenie Meyer - Intruz. Czytałyście już którąś z tych? Jeśli nie, po przeczytaniu postaram się krótko ocenić, czy warto.





Jednak moje plany pokrzyżowała mama. Posprzątałyśmy w domu i wybrałyśmy się na małe zakupy. Aczkolwiek i tak dzisiaj miałam dzień with no make-up. :D No i nareszcie kupiłam sobie buty na wesele. Zobaczcie:



Clara Barson, BOTI, ok. 70 zł

Na ostatnim zdjęciu mogłyby wydawać się coś w stylu granatowego, ale w rzeczywistości są czarne. Nie ma nic w nich specjalnego, za to są bardzo wygodne, a to jest dla mnie priorytetem gdyż muszę w nich wytrzymać całą noc. 
Poza tym mogę je nosić na wiele innych okazji, jak np. rozpoczęcie roku szkolnego, czy po prostu do spódniczki, spodni. Na okres jesienny planuję kupić sobie botki:

Oczywiście na dużo niższym obcasie, żeby nadawały się do codziennego chodzenia do szkoły. No i żebym nie wyróżniała się za bardzo wzrostem. :) Zastanawiam się tylko między obcasem a koturnem. Jak myślicie?

Na koniec obiecana fotka w paznokciach:


Pomalowałam je troszkę nieumiejętnie, wiem. :) Mogę Was jeszcze zapoznać z moim pieskiem, którego uchwyciłam akurat w momencie, kiedy "wlatywał" na łóżko :D


Życzę miłego wieczoru! :)