czwartek, 16 sierpnia 2012

Piękno zaklęte w kolorze

"Zielone, niebieskie, brązowe czy piwne... Każdy kolor oczu zasługuje na odpowiednie podkreślenie. W jaki sposób wydobyć naturalne piękno oczu, jednocześnie unikając przerysowania? Spróbujmy wykorzystać do tego teorię koloru...
Zastosowanie podstawowych zasad harmonii kolorów w makijażu to zasługa twórcy marki Max Factor - Maksymiliana Faktorowicza. Jako pierwszy komponował on różne barwy kosmetyków, odnosząc je do odcienia skóry, koloru oczu i włosów. Starał się w ten sposób wydobyć naturalne piękno każdej kobiety, podkreślić jej glamour. Do dziś makijażyści marki Max Factor czerpią z jego dziedzictwa, wykorzystując te zasady do opracowywania innowacji produktowych.
Zgodnie z zasadami teorii koloru barwy mogą ze sobą współgrać, kontrastować lub po prostu się uzupełniać. Jeśli zestawimy kolor oczu z inną, odpowiednio dobraną barwą, uzyskamy optyczny efekt podkreślenia tęczówki. Zielone oczy najlepiej rozbłysną dzięki skomponowaniu ich z kontrastującą czerwienią, niebieskie z kolei z intensywnym szafirem. Dla brązowych oczu idealna będzie szarość lub srebro, a dla piwnych - ciepłe złoto. Teoria koloru wskazuje jednak, że to czerń znakomicie podkreśla każdy kolor oczu. A gdyby tak wzbogacić czerń o delikatny połysk, który dodatkowo wzmocni odcień tęczówki?"
Tekst wzięty z artykułu w gazecie Claudia. To zdecydowanie jedna z ulubionych, które czytam. Nie zacytowałam tego tekstu, ale wyczytałam, że powstał nowy produkt od Max Factor. A mianowicie jest to mascara wyprodukowana w kilku odcieniach czerni. Wszystko po to, żeby każdy odcień dopasował się do koloru oczu. Poszukałam w internecie ceny i waha się ona do 50 zł. Miała już go któraś z Was? Jak myślicie, warto wydać tyle pieniędzy?
Więc dziś, zgodnie z tym co napisałam wczoraj, temat notki będzie poruszał przede wszystkim tusze do rzęs. Obecnie używam trzech, na przemian. Oto one:

Miss Sporty Studio Lash Black Matrix

Avon Extend Extreme 

Avon Extend Extreme 

Ogólnie to nie mam do nich żadnych zastrzeżeń, szczególnie do tych z Avonu. Z Miss Sporty nie jestem do końca zadowolona dlatego, że mimo fantastycznego wydłużenia rzęs, potrafi je także sklejać. A to już nie wygląda ładnie. :)
Co do malowania się, mam swój dosyć specyficzny sposób. Najpierw używam któregoś tuszu z Avonu, a następnie same końcówki rzęs musnę tym z Miss Sporty. Wydaje mi się, że wygląda to bardzo fajnie, gdyż rzęsy są rozczesane, pogrubione a jednocześnie w umiarkowanym stopniu wydłużone. Przede wszystkim - nie ma tutaj mowy o efekcie sztucznych rzęs. A wy używałyście/używacie którejś z powyższych mascar?

Poza tym, cały dzień spędziłam z Paulą. Tak jak pisałam też wcześniej, byłyśmy na mieście, biletów nam na szczęście nie wykupili i spokojnie wybieramy się na niedzielny mecz. Teraz tylko kwestia przyjścia na miejsce wystarczająco wcześnie, żeby zająć jak najlepsze miejsca. Drogą powrotną postanowiłyśmy zajrzeć do Rossmana i wyszłyśmy stamtąd z lakierami do paznokci. Oglądałam się przede wszystkim za niebieskim, pasującym do mojej sukienki na wesele. Ale ponieważ były tylko blade odcienie, a nie o takie mi chodziło, wpadł mi w oko kolor żółty. Sami zobaczcie:


Już wieczorem wypróbowałam tego koloru i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. Ale do uzyskania lepszego efektu lepiej jest pomalować dwoma warstwami. Dzisiaj nie wstawiłam żadnych zdjęć, bo moje paznokcie zostały bardzo nieestetycznie pomazane tymże lakierem. :D

Macie już jakieś plany na jutro? Do mnie z rana przyjeżdża Natka, z którą nie widziałam się wieki! Dobranoc.








16 komentarzy:

  1. maskara z avonu jest swietna a lakier z rossmana faktycznie pobudza wzrost paznokcia ! fajny blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam te lakiery nibo :) tanie a dobre :)

    również obserwuję :)

    aniaaaneczkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam już od dłuższego czasu.
      Dzięki. :)

      Usuń
  3. z Avonu miałam ten tusz Extend-i bardzo go lubię(choć mam innego faworyta,Extralasting) :)
    Lakiery Wibo też lubię...ale własnie potrzeba im 2 lub nawet 3 warstwy żeby ładnie kryły :) czekamy na fotkę na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tym kolorze to najlepszy efekt dają trzy warsty. A fotka będzie jutro. :)

      Usuń
  4. Ja nie używam maskary na codzień, najwyżej czasami, gdy jadę gdzieś na zakupy, czy coś w tym stylu. Wtedy w ruch wchodzi maskara z Avonu, nie pamiętam dokładnie, jak się nazywa, ale jest inna, niż ta Twoja.
    50 złotych za tusz do rzęs.? To chyba lekka przesada.

    Zapraszam do siebie nastoletnia--moda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to przesada, aczkolwiek zastanawiał mnie efekt użycia takiego tuszu.
      Dzięki, na pewno wpadnę.

      Usuń
  5. Hej:) podaję obiecanego linka z moją galerią:
    http://www.maxmodels.pl/lethalinjection,0.html
    Myślę, że lepszy fotograf wydusiłby z tego sprzętu lepsze foty:)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie bo dziś w końcu nowy post.
    Miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, dziękuję, na pewno zajrzę. :)

      Usuń
  6. Jeśli chodzi o tusz do rzęs:) to ja polecam Lancome Hypnose. Kosztuje około 110 zł ale mam go od stycznia i nadal jest go dużo! Bardzo wydajny, nie skleja rzęs, nie kruszy się i nie osypuje. Dzięki niemu rzęsy są długie i grubsze. Ja nie wiem co zrobię jak przestaną go produkować!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wiele osób go poleca więc chyba uzbieram kasę i kupię go. Mam nadzieję, że nie pożałuję. :D

      Usuń
  7. Hehehe lakier fajnyyy też już malowałam ale innym kolorkiem . ; D

    OdpowiedzUsuń